
Witajcie.
Po 3 latach rozterki z Volkswagenem Corrado udało mi się powrócić. Ten samochód od zawsze był moim marzeniem.
Pierwszy posiadałem rok, sprzedałem i później żałowałem.

Zacząłem remontować Golfy MK2 lecz zawsze był ten niedosyt że to nie to samo co Corrado.


Zawsze jednak nie porzucałem myśli, że nigdy nie będę miał Corrado. Dzięki nieustannej motywacji od żony stwierdziłem, że sprzedam MK2 i kupie Corrado.
Podjąłem się zbeszczszczonego egzemplarza, z wieloma wiejskimi akcentami i totalnym zaniedbaniem. Małymi krokami robię go według swojej wizji i przywracam mu wygląd Corrado.
Volkswagen Corrado
9A 16V
1992r.
LC3U Dark Burgundy Pearl Grey





Po tygodniu od zakupu zakupiłem mu grill FK a wywaliłem laminat z brewką

Rozbebeszyłem Sonary z ringami i pomalowałem wnętrza na czarny mat, przy okazji ringi zniknęły ze swoją funkcją



Z tyłu tablica szybko powędrowała na właściwe miejsce, przy okazji zrodziła się myśl by pomalować lampy tylne na czerwono.



Nie będę rozpisywał się o planach. Poprostu będe je tutaj przedstawiał.
W niedługim czasie dalszy ciąg relacji. Pozdrawiam.
15.01.2020
Dokładka zderzaka przedniego. Co prawda z Ibizy ale dobrze siedzi na Corrado i jest zbliżona do oryginału. Jest kompromisem pomiędzy wąskim a szerokim bumperem ori.



Z wnętrza udało się zastąpić kremowy mieszek i tunigową gałkę zmiany biegów skórzanym mieszkiem i gałką z VW Passata (taka jak ori Corrado) oraz wpadła oryginalna półka tylna bez dziur.


Luty 2020




Marzec 2020


Kwiecień 2020
