Corrado 16V by Misiek ;)
: 6 lutego 2010, o 20:47
Moja historia z Corrado zaczęła się od momentu gdy kiedyś ujrzałem je na ulicy, wtedy nawet nie za bardzo wiedziałem co to za samochód, poznałem jedynie markę, a modelu dowiedziałem się później. Co tu dużo mówić, gówniarz byłem, mało się znałem. Jakieś 2-3 lata później mój znajomy kupił Corrado, miałem okazję trochę nim pojeździć, trochę razem się bawiliśmy i często odstawiałem alkohol na bok żeby móc przejechać się nim. Gdy już się zakochałem na dobre sam zacząłem poszukiwania tego modelu, miałem coś tam pieniędzy odłożone, chciałem mieć własny samochód którym nie potrzebowałbym dużo jeździć i spalanie nie liczyło się tak bardzo więc czemu nie Corrado. Po kilku miesiącach sprawdzania Allegro i ogłoszeń w prasie mój kolega powiedział mi że sprzedaje swoje, bo potrzebuje jakiegoś ropniaka aby dojeżdżać codziennie do pracy. No i w ten właśnie sposób stałem się posiadaczem Corrado 16V! Tak wyglądał po zakupie:


Wiedziałem że aby doprowadzić Corrado do należytego stanu i zrobić je "pode mnie" będę musiał wydać kilka razy tyle co za niego dałem, ale stwierdziłem że z biegiem czasu jakoś uda mi się pchnąć ten temat do przodu.
Przede mną sporo do zrobienia, m.in:
- remont silnika i składanie na nowych gratach wraz z podniesieniem mocy
- odbudowa blacharsko-lakiernicza (wyciągnięcie błotników, buda do lakierowania)
- upgrade hamulców (tarcze 280mm + zaciski S2)
- fajne koło, jest plan ale póki co się do niego nie zbliżam ze względu na $$$
- może w dalekiej przyszłości środek półskóra lub skóra
W lecie Corrado jeździ na innych felgach niż w momencie zakupu, zanabyłem od Matasha felgi Barracuda Indy w rozmiarze 17x7 i auto po tym zabiegu wyglądało tak:



W marcu albo kwietniu tamtego roku miałem niezbyt miłą przygodę, ktoś chciał moje koła "pożyczyć" podczas mojej wizyty we Wrocławiu, i później na A4 trafiła mi się niespodzianka. Jechałem w stronę Katowic jakieś 170-180 km/h, przez kilka sekund zatrzęsło mi kierownicą i zobaczyłem jak moje lewe przednie koło odjeżdża w bok. Poszły iskry bo tarcza hamulcowa jechała po asfalcie, ale jakoś się wybroniłem, nie postawiło mnie bokiem i nie dachowałem, co skończyło by się tragicznie bo nie miałem zapiętych pasów. Tak wyglądała tarcza hamulcowa po tym incydencie:

Na szczęście nic poważniejszego się nie stało, auto dalej jeździ prosto, wymieniłem tarcze na nowe i ożyło. Ja tymczasem zacząłem zbierać graty do auta które pomogą mi podnieść moc. I tak trafiło do mnie m.in. ITB które kupiłem od Matasha:

Aluminiowa miska z Audi 80 GTE dla właściwej temperatury oleju:


Jeśli silnik po "rasowaniu" za bardzo by się grzał w garażu leży chłodnica z Golfa 2 TD:

Jest u mnie jeszcze Digi które kiedyś muszę założyć, co prawda kompa od PG nie podepnę, bo wszystko z założenia ma być robione z silnikiem "na raz", i strojone na MS. Na założenie czekają też zaciski dwutłoczkowe z Audi s2.
No i na zakończenie parę fot z sesji w lesie którą robił mi znajomy



Auto na zdjęciach wygląda lepiej niż w rzeczywistości
PS. 16V na pół bara VR'a opierdala!


Wiedziałem że aby doprowadzić Corrado do należytego stanu i zrobić je "pode mnie" będę musiał wydać kilka razy tyle co za niego dałem, ale stwierdziłem że z biegiem czasu jakoś uda mi się pchnąć ten temat do przodu.
Przede mną sporo do zrobienia, m.in:
- remont silnika i składanie na nowych gratach wraz z podniesieniem mocy

- odbudowa blacharsko-lakiernicza (wyciągnięcie błotników, buda do lakierowania)
- upgrade hamulców (tarcze 280mm + zaciski S2)
- fajne koło, jest plan ale póki co się do niego nie zbliżam ze względu na $$$
- może w dalekiej przyszłości środek półskóra lub skóra
W lecie Corrado jeździ na innych felgach niż w momencie zakupu, zanabyłem od Matasha felgi Barracuda Indy w rozmiarze 17x7 i auto po tym zabiegu wyglądało tak:



W marcu albo kwietniu tamtego roku miałem niezbyt miłą przygodę, ktoś chciał moje koła "pożyczyć" podczas mojej wizyty we Wrocławiu, i później na A4 trafiła mi się niespodzianka. Jechałem w stronę Katowic jakieś 170-180 km/h, przez kilka sekund zatrzęsło mi kierownicą i zobaczyłem jak moje lewe przednie koło odjeżdża w bok. Poszły iskry bo tarcza hamulcowa jechała po asfalcie, ale jakoś się wybroniłem, nie postawiło mnie bokiem i nie dachowałem, co skończyło by się tragicznie bo nie miałem zapiętych pasów. Tak wyglądała tarcza hamulcowa po tym incydencie:

Na szczęście nic poważniejszego się nie stało, auto dalej jeździ prosto, wymieniłem tarcze na nowe i ożyło. Ja tymczasem zacząłem zbierać graty do auta które pomogą mi podnieść moc. I tak trafiło do mnie m.in. ITB które kupiłem od Matasha:

Aluminiowa miska z Audi 80 GTE dla właściwej temperatury oleju:


Jeśli silnik po "rasowaniu" za bardzo by się grzał w garażu leży chłodnica z Golfa 2 TD:

Jest u mnie jeszcze Digi które kiedyś muszę założyć, co prawda kompa od PG nie podepnę, bo wszystko z założenia ma być robione z silnikiem "na raz", i strojone na MS. Na założenie czekają też zaciski dwutłoczkowe z Audi s2.
No i na zakończenie parę fot z sesji w lesie którą robił mi znajomy




Auto na zdjęciach wygląda lepiej niż w rzeczywistości

PS. 16V na pół bara VR'a opierdala!